Sezon imprez rozstrzyga się na miesiące przed tym, zanim pierwsza jednostka zjedzie z przyczepy. Operatorzy, którzy mają spokojny wrzesień, to ci, którzy w kwietniu robili nudne rzeczy. Oto lista kontrolna, którą przerabiają najlepiej prowadzone firmy, niezależnie od tego, czy używają Sanilog, czy zwykłego notesu.
1. Wyceniaj z otwartym kalendarzem
Nigdy nie wyceniaj imprezy, nie patrząc, co jeszcze przypada na ten weekend. Klasyczny zabójca sezonu to dwa festiwale, jedna sobota i jedna jednostka na przyczepie. Sanilog pokazuje dostępność jednostek na każdy weekend. Notes też się sprawdzi, o ile naprawdę do niego zaglądasz.
2. Najpierw policz jednostki ADA
Jednostki ADA to zasób deficytowy. Większość flot ma jedną ADA na osiem albo dziesięć standardowych, a pozwolenia coraz częściej wymagają ich więcej. Potwierdź liczbę ADA na piśmie z organizatorem i powiatem. To jednostka, której w dniu imprezy nie da się niczym zastąpić.
3. Wpisz odbiór do harmonogramu, gdy rezerwujesz dostawę
Każdy planuje dostawę. Poniedziałkowy odbiór po imprezie to przystanek, który zostaje zapomniany, i to on zamienia się w telefon ze skargą z wydziału parków. Zarezerwuj obie nogi w chwili rezerwacji. W Sanilog umowa na imprezę tworzy obie automatycznie.
4. Trzymaj pozwolenie w aktach, nie w ciężarówce
Powiaty bez przerwy zmieniają pozwolenia na imprezy. Daty się przesuwają, pojemność się zmienia, wymogi ADA się ruszają. Trzymaj pozwolenie przy rekordzie klienta i czytaj aneksy. W Sanilog możesz przesłać aneks do Sani, a on odpowiada, co faktycznie się zmieniło, więc nic nie umyka między mailem z powiatu a twoim harmonogramem.
5. Fakturuj, póki trawa jest jeszcze przygnieciona
Klienci jednorazowi płacą najszybciej w tygodniu po imprezie, póki jeszcze jesteś dla nich realny. Fakturuj z zapisu obsługi w dniu, w którym odbiór zostaje zamknięty, a nie na koniec miesiąca razem z całą resztą.
Nic z tego nie jest sprytne. I o to chodzi. Wrzesień ratuje to, że kwiecień był nudny.